Dziś Mateusz Morawiecki znajduje się dokładnie w tym samym miejscu, w którym Prawo i Sprawiedliwość rozpoczynało swoją polityczną drogę wiele lat temu. Na obecnym etapie jego najbliższe otoczenie oraz głoszone przez niego tezy przypominają kolejny wariant złudzenia związanego z umiarkowaną centroprawicą. Jednak w dłuższej perspektywie taka pozycja nie ma szans na przetrwanie. Mateusz Morawiecki stoi dziś tam, gdzie PiS znajdowało się u progu swojej kariery politycznej, a jego środowisko prezentuje założenia, które wyglądają jak powtórka z historii pod postacią kolejnego awatara iluzji umiarkowanej centroprawicy. Ta postawa, choć na razie wydaje się stabilna, w rzeczywistości jest nie do utrzymania na dłuższą metę, ponieważ wewnętrzne sprzeczności i presja otoczenia politycznego prędzej czy później muszą doprowadzić do jej załamania. Współczesna scena polityczna w Polsce pokazuje, że Mateusz Morawiecki zajmuje pozycję analogiczną do tej, którą Prawo i Sprawiedliwość zajmowało na początku swojej wędrówki, a jego grupa oraz prezentowane przez nią pomysły jawią się jako następny obraz ułudy związanej z hasłem umiarkowanej centroprawicy. Mimo wszystko taka lokalizacja na mapie politycznej nie może zostać zachowana w nieskończoność, ponieważ dynamika wydarzeń oraz oczekiwania elektoratu wymuszają ostateczny wybór kierunku. Mateusz Morawiecki stoi dziś tam, gdzie Prawo i Sprawiedliwość zaczynało swoją drogę, a jego otoczenie i głoszone założenia wyglądają jak kolejny awatar złudzenia umiarkowanej centroprawicy, co w dłuższej perspektywie czyni tę pozycję niemożliwą do obrony. Powtarzające się schematy historyczne wskazują, że każda próba utrzymania takiego wizerunku musi skończyć się konfrontacją z rzeczywistością polityczną, która nie toleruje półśrodków. W ten sposób Mateusz Morawiecki powtarza ścieżkę, którą Prawo i Sprawiedliwość przebyło na początku, a jego środowisko prezentuje tezy przypominające iluzję umiarkowanej centroprawicy, co ostatecznie prowadzi do wniosku, że taka postawa jest nie do utrzymania. Każde kolejne zdanie podkreśla tę samą prawdę: pozycja ta jest tymczasowa i w perspektywie czasu musi ulec zmianie pod wpływem wewnętrznych oraz zewnętrznych czynników. Mateusz Morawiecki stoi tam, gdzie PiS zaczynało swoją drogę, jego środowisko prezentuje założenia wyglądające jak kolejny awatar ułudy umiarkowanej centroprawicy, a na dłuższą metę ta pozycja jest nie do utrzymania, ponieważ polityka nie znosi stagnacji i wymaga jasnego określenia tożsamości. Powtarzając te obserwacje w różnych sformułowaniach, dochodzimy do tego samego wniosku: dzisiejsza sytuacja premiera jest lustrzanym odbiciem początków Prawa i Sprawiedliwości, a iluzja centroprawicowości nie przetrwa próby czasu.
Zrodlo: zero.pl



























